Teraz Rock - 06.2004 "Pustki nie zawiodły"

W roku 2001 zachwycaliśmy się debiutem Pustek, zatytułowanym Studio Pustki, a teraz na rynek trafiła ich druga płyta. Co ciekawe, nagrana właśnie w Studiu Pustki, czyli w sali prób w Ostrówku, z której korzysta zespół. W utworach z 8 Ohm muzycy nie zawiedli pokładanych w nich nadziei. Mam wrażenie, że płyta "wsysa" słuchacza. I nie daje mu chwili spokoju. Co chwila zaskakuje - zmianami rytmu, różnorodnymi instrumentami i głosami. Zresztą instrumentalnych i wokalnych patentów z 8 Ohm wystarczyłoby na dwie lub trzy niezłe płyty...
Pustki chciały uciec od przyklejanej im łatki z napisem The Velvet Underground czy The Stooges i zdecydowanie zmieniły sposób grania. Chcąc uniknąć kolejnego szufladkowania sami spróbowali określić to, co grają - jak piszą w materiałach promocyjnych: Pustki to Muzyka Ściany Wschodniej. Nastrojowa, żeby nie powiedzieć - trochę smutnawa jest ta nowa pustkowa muzyka (dotyczy to również nieco poetyckich tekstów). Grupa jest nadal wierna surowemu i prostemu brzmieniu (gitarzysta gra czystym brzmieniem, dochodzą oldschoolowe klawisze). A rekompensuje to - jak już wspomniałem - ciekawymi pomysłami muzycznymi i aranżacjami.
Przykładem niech będzie nieco rozbudowany Do rana masz czas. Zaczyna się od lekko "zacinającej" się perkusji. Później dochodzi akordowo grający bas i rozłożone dźwięki gitary. W tle słychać klawisze. Miejscami perkusista "zakręca" tak, iż powstaje złudzenie, że mamy do czynienia z automatem perkusyjnym z najlepszych kawałków drum'n'bass. Są też w tej piosence fragmenty z typowo rockową jazdą na bębnach i wtedy Pustki suną jak czołg. A po chwili znowu zwalniają i wyciszają się nieco. W tych fragmentach pojawia się harmonijka ustna, której country'owy dźwięk zaskakuje. Warto zwrócić uwagę na środkową część tej piosenki. Pojawia się tu niespodziewanie "mostek", w którym prym wiedzie perkusja. Nagrano ją w nieco industrialno-garażowy sposób. Do rana masz czas to najdłuższa, bo blisko sześciominutowa piosenka na 8 Ohm. Reszta oscyluje między trzema a czterema minutami. Pustkom udało się stworzyć kilkanaście melodyjnych kompozycji. Jedna z nich, Kosmos skończył się, ma nawet zadatki na spory przebój. Zaśpiewała ten numer Baśka Wrońska, która na 8 Ohm wzmocniła skład Pustek. Dziewczyna zastąpiła wokalnie w kilku utworach frontmana, Janka Piętkę. W innych wykonała śliczne wokalizy. Dodatkowo nagrała partie skrzypcowe, które dają złudzenie zespołu smyczkowego (Słoneczniki Hollywood, Dziesiątki razy, Elektrony). To nie wszystko. Baśka gra również na klawiszach. Nic dziwnego, że po sesji znalazła się na stałe w składzie Pustek. Inni, istotni dla brzmienia, goście to Paweł Nowicki (ex-Pink Freud), który zagrał na wibrafonie - np. w 3:2 oraz Tomek Hołówka (z grupy Wiosna), który ozdobił utwory dźwiękami saksofonu barytonowego - np. Right Action. Polecam 8 Ohm zwolennikom: post-rocka, garage rocka, avant popu, jazzu, "Marek Grechuta-rocka", "Lech Janerka-rocka"... A możliwe, że wkrótce będziemy mówić o czymś takim jak "Pustki-rock". Załoga z Ostrówka jest na najlepszej drodze do tego.
     GRZEGORZ K. WITKOWSKI
powrót..